Ewakuacja łodziami, ratowanie człowieka z samochodu w rzece i budowa zabezpieczeń przeciwpowodziowych. Tak wyglądały manewry „KARCZEWICE 2026”, które odbyły się 26 września w Karczewicach i Garnku. Gmina opublikowała relację dwa dni później.
W ćwiczeniach uczestniczyły wszystkie jednostki OSP z terenu gminy Kłomnice, zastępy Komendy Miejskiej PSP w Częstochowie oraz żołnierze 132. Batalionu Lekkiej Piechoty WOT. Służby ćwiczyły również poszukiwanie zaginionej osoby, podejmowanie poszkodowanego porwanego przez nurt i usuwanie zatoru na moście.
Takie przygotowania są potrzebne. W prawdziwym zagrożeniu sprawna współpraca służb może decydować o ludzkim życiu. Zaangażowanie strażaków i żołnierzy zasługuje na uznanie.
Pozostaje jednak pytanie o wynik tego sprawdzianu. W opublikowanej relacji urząd opisuje zadania i dziękuje uczestnikom, ale nie przedstawia konkretnych ustaleń dotyczących gotowości gminy. Nie dowiadujemy się, czy wykryto problemy z łącznością, sprzętem lub organizacją działań.
Czy władze opublikują podsumowanie ćwiczeń i poinformują, co wymaga poprawy? Czy mieszkańcy otrzymają również jasną informację, jak będą ostrzegani i gdzie szukać pomocy w razie zagrożenia?
To pytania o praktyczne efekty manewrów. Same ćwiczenia są ważnym krokiem, ale ich wartość zależy również od tego, jakie decyzje zapadną po zakończeniu działań w terenie. Mieszkańcom przyda się konkretna odpowiedź: co sprawdzono, co działa i nad czym trzeba jeszcze popracować.
Źródło: Gmina Kłomnice, komunikat z 28 września 2026 r.
JDK
Panie Redaktorze, od manewrów minęły zaledwie trzy dni, a Pan już domaga się publikacji wniosków. Może najpierw dopilnuje Pan własnej gazety? Jej rejestracja straciła ważność kilka miesięcy temu. Zamiast mnożyć pytania bez odpowiedzi, warto wyjaśnić to czytelnikom.